Dziś, po długiej przerwie, albowiem od listopada, parę akapitów na temat pewnego niuansu technicznego. Wiele osób zastanawia się dlaczego moneta 1/10 uncji albo sztabka 1g ma taaaaaak wysoką marżę, a parę gram cięższe produkty - np. 20g lub uncja - są już parę procent tańsze, co w przypadku złota daje się odczuć w portfelu. Skąd taka różnica w cenie?
Sztabki srebra, sztabki złota, srebrne monety, złote monety. Jak inwestować w metale szlachetne?
12 kwietnia 2017
10 listopada 2016
O czym świadczy kumulowanie złota przez kraje?
Co prawda jakiś czas temu pisałem o powodach, dla których złoto podlega repatriacji. Tym razem skupiam się na syntetycznym ujęciu tego zagadnienia i uzupełnieniu go o wskazanie tego co wspólne wydarzeniom przeszłym i bieżącym.
źródło: link
5 lipca 2016
O czym świadczy wprowadzenie banknotu 500 zł?
Choć dawno nie pisałem, nie oznacza to, że tego już nie robię. Tym razem dla odmiany mój ostatni tekst został opublikowany w całkiem nowym miejscu. Poniżej link:
18 marca 2016
Dlaczego pieniędzy przybywa a cena złota maleje?
Na bankierze pisano ostatnio, że "Pieniędzy przybywa w tempie 10%, ale inflacja wciąż nieobecna". Wymarzona pożywka dla przeciwników złota. No bo skoro kasy przybywa, a ceny nie rosną, w tym zwłaszcza złota to goldbugs i reszta tej paczki to jakaś pomyłka, czyż nie?
źródło: link
23 grudnia 2015
26 listopada 2015
Inwestowanie w metale szlachetne we Francji
Na kilka dni przed ostatnimi zamachami, które miały miejsce w Paryżu, miałem okazję tamże przebywać. Niespełna dzień, który miałem do dyspozycji własnej przeznaczyłem na odwiedzenie sklepów i punktów obrotu metalami szlachetnymi.
Widok na La Rue Rodier z wysokości 3. piętra
Widok na La Rue Rodier z wysokości 3. piętra
18 listopada 2015
Cena złota, zamachy w Paryżu, prognozy Rickardsa.
Mass media mają to do siebie, że bardziej im zależy na mówieniu niż myśleniu. Zupełnie jakby byle jaka informacja była lepsza niż żadna. Najpierw pleciemy, potem ewentualnie sprostujemy. Co więcej, w wielu nieadekwatnych wydarzeniach współcześni dziennikarze finansowi próbują się dopatrywać powodów zmian wartości walut, kruszców czy choćby zalążków wojny. Znaczna część tego to oczywiście naciąganie procesu skojarzeniowego, co z grubsza polega na tym, aby wiązać ze sobą te rzeczy, które nie są ze sobą związane. Na przykład próby wiązania paryskich zamachów z ich wpływem na ceny złota. Na zdrowy rozsądek, dlaczego złoto miałoby niby tracić lub zyskać przez tego typu zamach? Przypuszczenia tego typu mają więcej wspólnego z efektem motyla niż z rozsądkiem. A nawet gdyby do tego doszło byłoby to nic innego jak nieracjonalna reakcja tłumu.
źródło: link
Subskrybuj:
Posty (Atom)






